
Składniki
Ciasto
- 1 kalafior (świeży)
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki pełnoziarnistej (ja używam Lubella 3 zboża do wypieku chleba)
- 0,5 opakowanie (150 g) mozarelli tartej
- 3-4 łyżeczki przyprawy do pizzy (lub włoskiej)
Na wierzch
- 0,5 opakowanie (150 g) mozarelli tartej
- 0,5 butelki passaty pomidorowej
- 2 łyżeczki przyprawy do pizzy (lub włoskiej)
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 opakowanie Bezmięsnej szynki czosnkowej możesz to oczywiście zastąpić zwykłą szynką dobrej jakości
- 0,5 żółtej papryki
- 1 ostra papryczka
- 1 mała cebula
- 1 łyżeczka masła klarowanego
Sposób przygotowania:
- Kalafior kroimy na mniejsze części i dokładnie ścieramy na tarce o dużych oczkach.
- Przekładamy starty kalafior do garnka i zalewamy wodą do poziomu kalafiora (nie więcej).
- Gotujemy 8 minut.
- W międzyczasie przyrządzamy sos na pizzę: w garnku roztapiamy łyżeczkę masła klarowanego, podsmażamy chwilę przeciśnięty przez praskę czosnek. Zalewamy passatą, dodajemy zioła, mieszamy i gotujemy przez chwilę.
- Przelewamy kalafior przez sitko i wyciskamy, żeby był tak suchy, jak się da za pomocą ręczników papierowych lub lnianej ściereczki.
- Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
- Kalafior wsypujemy do miski, dodajemy dwa jajka, sól, zioła, makę, połowę opakowania startej mozarelli i dokładnie mieszamy.
- Na blasze pokrytej papierem do pieczenia wysypujemy ciasto z kalafiora i uklepujemy w okrąg lub prostokąt o grubości max. 0,5 cm.
- Wsadzamy do piekarnika na 15 minut.
- W międzyczasie przygotowujemy nasz „topping”: kroimy cebulę, papryczkę, paprykę, plastry szynki, które położymy na wierzch naszej pizzy.
- Wyciągamy ciasto, nie wyłączając piekarnika – podnosimy temperaturę do 200 stopni.
- Smarujemy ciasto sosem do pizzy – uwaga – nie dajemy go za dużo, bo ciasto będzie miękkie!
- Dekorujemy cebulą, szynką, papryką, papryczką. Na koniec posypujemy połową opakowania tartej mozarelli.
- Wkładamy do piekarnika na 12 minut.
- Po przygotowaniu naszej pizzy czekamy, aż lekko ostygnie – wtedy nie będzie się mocno rozpadać. Pizza nie jest taka zwarta, jak prawdziwa (ale hej, przypominam – jest z kalafiora!), ale powinna spokojnie kroić się na kawałki, a nawet można będzie ją zjeść ręką w kawałku!

